Jeśli chcesz pracować ...

"Co robić, jeśli chcesz pracować?" - "Połóż się, może to minie ..." Wygląda to na śmieszną odpowiedź na zabawne pytanie. Jednak anonimowy autor tego dialogu mógłby, jeśli było to pożądane, odnieść się do bardzo istotnego źródła - starożytnego chińskiego traktatu filozoficznego "Lüshi Chuntsiu".

Jeśli chcesz pracować ...

"Człowiek, z natury, pragnie odpoczynku i nienawidzi trudów." * Aksjomat całkowicie zapomniany jako denerwujący, a ponadto niemoralny absurd w naszej epoce biznesu. Model moralny jest niemal bezwarunkowo rozpoznawany jako ten, kto, dokładnie przeciwnie, pragnie pracy i nienawidzi spoczynku. Otrzymał imię: pracoholik. Ta nazwa to ludzie, którzy wyróżniają się niezwykłą starannością i niezwykłą wydajnością. Najlepsi przedstawiciele rodzaju ludzkiego - tak zwana sól ziemi.

Pojawia się jednak pytanie: czy "sól ziemi", dlaczego na ziemi wymyśliliśmy dla nich nazwę, analogicznie do określenia oznaczającego smutną i powszechną zależność - alkoholizm? Czy to oznacza, że ​​nasza zbiorowa nieświadomość z tobą, podnosząc głośno i, muszę powiedzieć, zasłużoną pochwałę "nienawiści do snu", potajemnie współczuje z ich niezdolnością do powstrzymania się od pracy?

Zjawisko pracoholizmu było emocjonalnie, ale bardzo zgrabnie, skomentował kiedyś wybitny angielski fizyk Ernest Rutherford. Opuszczając puste laboratorium w University of Cambridge po pracowitym dniu, zauważył samotnego technika, który był zajęty jakimś urządzeniem.

- Dlaczego nie idziesz do domu? - spytał Rutherford.

"Pracuję" - brzmiała odpowiedź.

- Co robiłeś przez cały dzień?

"Pracował," odpowiedział technik.

"Co zrobisz, kiedy odejdę?" - nadal przesłuchiwał Rutherforda.

"Do pracy" - odpowiedział młodzieniec, nieświadomy tej sztuczki.

- Więc jak myślisz? - wykrzyknął mistrz.

Tylko tam, gdzie są pauzy, wyspy pełnego spokoju, jest miejsce i czas na oświecenie , które tworzy glebę dla pełnego dojrzewania osobowości. To jest z tego powodu i odmawia w rzeczywistości pracoholika. Nie robi bowiem pauz i dlatego sztucznie zanurza się w stanie, który można nazwać częściowym pozbawieniem sensorycznym - wspina się pod niewidzialną kopułą, gdzie ledwie można usłyszeć dźwięki i wszystkie inne sygnały ze świata zewnętrznego.

W codziennym życiu robi to poprzez pracę. Chowając się przed rzeczywistością, on oczywiście unika się rozwiązywania swoich najbardziej naglących problemów osobistych. A kiedy je rozwiązać - znowu musimy pracować! Okazuje się, że zalecenie "Ormiańskiego Radia" nie jest tak niepotwierdzone. Pozostaje dodać do rady "położyć się": patrzeć i słuchać. Dając nam oczy i uszy, Pan już upewnił się, że zawsze jesteśmy w biznesie. Więc nie ma nic, co mogłoby wymyślić coś poza tym. Bo powiedziane jest: co więcej, od złego ducha.

* "Filozoficzne dziedzictwo", w. 132 (Myśl, 2001).

Jeśli chcesz pracować ...
Ocenę 4/5 na podstawie 1068 recenzji