Impulsem do pracy z nieświadomością jest pragnienie ujrzenia źródła waszego cierpienia.

Impulsem do pracy z nieświadomością jest pragnienie ujrzenia źródła cierpienia, niezadowolenia, zamrożonego rozwoju życia; pragnienie wyraźniejszego odczuwania siebie i otaczającego ich świata, zbliżenia się do własnego "ja". A zrozumienie, że wiele zależy od nas samych, na naszej drodze do odczuwania i myślenia ...

zobacz źródło twojego cierpienia

Ale czy możemy całkowicie "wypracować" naszą nieświadomość i uwolnić się od jej mocy? Nie, to jest niemożliwe, a co najważniejsze - nie ma potrzeby. Kolejna rzecz jest ważna: uczyń swoją historię wystarczająco dobrą dla siebie. I w ten sposób, aby poznać swoje "ja", wasz własny wewnętrzny świat, wejść z nim w kontakt, nauczyć się cieszyć tą wewnętrzną pracą, rozwojem i odkrywaniem siebie. W tym przypadku nie jest konieczne badanie wszystkiego do końca. Nie możemy gruntownie przerobić źle zrozumianych, nieakceptowanych, przerażających lub bolesnych. Nie możemy całkowicie zmienić naszego życia i zacząć od zera. Najważniejsze, abyśmy mieli siłę, aby odważnie przejść przez życie, wyznaczać nowe zadania dla siebie, przyjmować nowy ciężar odpowiedzialności, nie bać się wyzwań, osiągnięć, konfliktów ...

Jedynie poprzez przemyślenie i przerobienie wszystkiego, co nam się przydarza, wywiera na nas presję, stajemy się silniejsi - głębiej, cieńszy i ostrzejszy rozumiemy nasze "ja", wewnętrzną i zewnętrzną rzeczywistość. I zyskujemy harmonię z naszą nieświadomością, uświadamiamy sobie jej nieskończoność i zdajemy sobie sprawę, że w każdej chwili coś może z niej powstać, czego nawet nie podejrzewaliśmy i do której, oczywiście, jesteśmy zupełnie nieprzygotowani.

Nieprzytomny to bezdenny ocean. I możemy doskonale pływać w jego wodach, jeśli przekonamy się, że jesteśmy w basenie: ani fale, ani mieszkańcy morza nie istnieją, głębokość jest przewidywalna, a woda jest chlorowana ... I to może trwać bardzo długo, zwłaszcza jeśli mamy dobre mechanizmy obronne. Ale raz przestraszony przez "potwora", który pojawił się z głębin, już nie wejdziemy do wody. Albo musisz spędzić dużo czasu próbując się zanurzyć - podszedł, dotknął, uciekł ... Tak pracują z oporem w psychoanalizie: pacjent zapamiętał trochę i natychmiast "uciekł", "zamknął" . Ma to sens zarówno w przypadku lęków, jak i obrony: szanować je, nie zmuszać się do tego, co niemożliwe, aby zrozumieć, że to, co nam się otwiera, jest naprawdę nie do zniesienia ...

Aby nie zauważyć, co nas przeraża, ustawiamy przed sobą pustą ścianę, na której możemy patrzeć godzinami i ... nic nie widzieć. Ale w pewnym momencie praca psychoanalityczna zaczyna rozumieć, że w rzeczywistości ta ściana jest po prostu sposobem na niedostrzeganie tego, co za tym stoi. A potem w ścianie pojawiają się zarysy drzwi ... Gdy jest zamknięty. W następnym etapie decydujemy się otworzyć te drzwi. A potem trzęsimy, bo potwór "wylatuje" stamtąd ... Przeniesienie do wewnętrznej prawdy to długi proces, kolosalna wewnętrzna praca. Dlatego psychoanalitycy cierpliwie czekają, aż pacjent zobaczy kolejną rzeczywistość. Nigdy nie wiemy, kiedy to się stanie: kiedy pojawi się zdolność "unoszenia się" nad otchłanią, wiedząc, że potwory są ukryte w głębi, a nie przerażone własnym strachem. "

Impulsem do pracy z nieświadomością jest pragnienie ujrzenia źródła waszego cierpienia.
Ocenę 3/5 na podstawie 970 recenzji