Urok epistolarnej sylaby

Listy papierowe zostały zastąpione znacznie bardziej "efektywnymi" czatami, ICQ i innymi osiągnięciami postępu. Co straciło epistolarny gatunek w związku z przejściem do superspeedów XXI wieku?

altZDJĘCIE Getty Images

Pamiętam w liceum, niedostrzegalnie i blisko się z dwiema dziewczynami. Byłem marzycielem i poetką, oni są wynalazcami i needlewomenami. A potem zaczęliśmy pisać sobie nawzajem listy. Śmialiśmy się, że żyjemy blisko, a list z Moskwy do Moskwy kosztuje tyle, ile robi Rosja - 12 rubli - i trwa tak długo.

Straciłeś wiele, jeśli nie wiesz, niecierpliwie czekając na list. Każdego dnia trzaskaj drzwiami skrzynki pocztowej i wreszcie dostań kopertę (oni wysłali mi nie tylko biały, ale także wielobarwny papier i papier rzemieślniczy). Rzucając torbę z ramion, rozdzierając kartkę i czytając list, stoi na korytarzu. Pomyśl o odpowiedzi. "Mam wieczory" - powiedział później znajomy - "kiedy wszystko odkładam, włącz dobrą muzykę i pisz listy do wszystkich". I podczas jednej z dezintegracji książki natknąłem się na ciekawy przedruk "Listy miłosne sławnych ludzi z XVIII-XIX wieku". Ta książka, pięknie skompilowana na krótko przed rewolucją rosyjską, pokazała mi niewytłumaczalny urok tego gatunku. Napoleon i Józefina, Edgar Allan Poe i Virginia, Catherine i Potiomkin - relacja z tych par, tak obrazowo wyświetlanych w tekstach tych listów! A im więcej przeczytałem później, co napisano w XIX wieku,

Nazwij mnie retrogradacją, ale pokoje rozmów i "komunikatory" zabijają piękno pisania. Tak, codziennie koresponduję z przyjaciółmi i znajomymi, nawet z nauczycielami. Ale mam bolesną, choć pustą, tęsknotę za słowem celowe, elegancko wyrażone. Uwielbiam emotikony, ale myśli i uczucia nie powinny być przez nich wycieńczone. Wspominając dawne epistolarnej powieści - „Niebezpieczne związki”, „Biedni ludzie” Tak cokolwiek - przypadkowo postawić pytanie: czy jest możliwe, aby napisać powieść o ludziach naszych czasów? Prawie. Ale stworzenie powieści z korespondencji internetowej byłoby świeże i odpowiednie. Ale ile rzeczy zaginąłoby!

Można powiedzieć (całkiem słusznie), że papierowe litery i elektroniczne litery nie są wcale tym samym, ale dla mnie znaczenie było i pozostaje w samym epistolarium. Długa litera to monolog czekający na odpowiedź. Jest to podobne do spowiedzi. Ta forma musi myśleć, szczerość, a jej starożytność nadaje szczególny urok.

Odręczny list to przyjemność, którą można zachować, a czasem ponownie przeczytać. I nawet spalisz miło. Oczywiście jest to przepis na wrażliwych, ale czy nie czas wyrwać się z drwiącej pogardy za sentymentalizm?

Urok epistolarnej sylaby
Ocenę 4/5 na podstawie 575 recenzji