Kwiaty i korzenie narcyzmu

"Skąd bierze się uczucie miłości?" - pyta psychoterapeutka Tatiana Bednik *. I odpowiada: "W dzieciństwie, w stosunkach z dwiema najważniejszymi dla nas osobami - rodzicami".

Kwiaty i korzenie narcyzmualt

Pierwsze spotkanie ... z tobą

W ogóle nie rodzimy się z takim poczuciem nas samych, które później uważamy za nasze osobiste i intymne bogactwo. Ani embrion, ani dziecko go jeszcze nie mają. Tylko przez 18 miesięcy - tak zwany "okres lustra" - jego "ja" zaczyna nabierać kształtu w dziecku. Dzieje się tak dzięki rodzicom - pierwszym w jego życiu "innym" ludziom. Dziecko pokazuje swoje odbicie w lustrze: "Słuchaj, oto jesteś!" I śmieje się, raduje, rozpoznając siebie po raz pierwszy. Dziecko, które tęskniło za tym doświadczeniem, dorastając, doświadcza niewyjaśnionych ataków niepokoju: w końcu za każdym razem w lustrze zobaczy nieznane stworzenie. Francuski psychoanalityk Jacques Lacan dodał: "Aby kochać siebie, musisz wiedzieć, że istnieję jako osoba inna niż inni".

Mówimy o jednym z jego kumpli. "Wiesz, on jest taki zły ..." - pięcioletni chłopiec prawie nie otwiera mojej duszy. Wyjaśniam: "Dlaczego on jest zły?" - "Ponieważ nie chce się ze mną bawić ..." Potem ledwie powstrzymuje łzy, dodaje: "Ale dałem mu wszystkie moje samochody ..."

Dorosły ten wątek raczej nie wydaje się poważny - i na próżno. W końcu zawiera on opis nadchodzącego dramatu - jednego z tych, które odkrywamy później, kiedy przychodzimy do psychoterapeuty w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: "Dlaczego nie mogę uwierzyć, że jestem naprawdę coś wart?"

Jeśli dziecko oddaje swoje zabawki przyjaciołom, aby chcieli się z nim bawić, nie jest ono tak nieszkodliwe i, być może, mówi o jego nieświadomym uczuciu: nie jestem wystarczająco cenny, by interesować innych. To nie tylko dzieci, które tak uważają. "Kiedy ja i moi przyjaciele wyjeżdżamy z miasta, sam zorganizuję wszystko - zarówno transport, jak i ucztę" - mówi 40-letni Alexander. "Jeśli pójdziemy do kręgielni, płacę za każdego ... po prostu nie mogę zrobić inaczej". Gdzie to pragnienie "kupowania" od innych pochodzi od dobrego nastawienia do samego siebie? Korzenie problemu, stwierdza psychoanaliza, leżą w bardzo wczesnym dzieciństwie, kiedy w każdym z nas powstaje zjawisko tzw. "Narcyzmu".

Samokształcenie

Ogólnie mówiąc, "narcyzm" jest pojęciem złożonym i negatywnym. To słowo jest wymawiane, gdy dana osoba ma na uwadze "zbyt", boleśnie "zbyt". Przypomnijmy sobie mit Narcyza: młody człowiek nikogo nie kochał, biorąc pod uwagę tylko jednego, który był tego wart. Między pewnością, że jesteś centrum wszechświata, a poczuciem, że jesteś bezwartościowy, jest złoty środek - to naturalne uczucie dobrego nastawienia do samego siebie. Psychoanalitycy nazywają to "normalnym (koniecznym) narcyzmem": nie można żyć, jeśli nie kochasz samego siebie.

Jak powstaje?

Na początku życia dziecko nie może kochać siebie ani kogokolwiek innego - po prostu dlatego, że nie ma holistycznego poczucia siebie. Każda część jego ciała to oddzielne impulsy, które nie są ze sobą powiązane: jego usta krzyczą, a jego żołądek gulgotnie. Nawet matka postrzega tylko jako część siebie. Ona ucieka się do każdego jego krzyku, a dziecko jest pewne, że ma nad nią taką władzę, jak na przykład ma nad nią dłoń lub stopę. Dzięki przestrzeni, którą matka otacza swoją obecnością, troską i tkliwością, w dziecku pojawia się "euforyczny" stan zadowolenia i bezpieczeństwa, rodzi się poczucie własnej egzystencji. Uśmiecham się, kiedy jem; biorą mnie w ramiona, kiedy płaczę. Wszystkie te doświadczenia krystalizują się w jedno: kocham.

"DZIECKO POWINNO WIEDZIEĆ: JESTEŚMY WARTOŚCIĄ, JEST BARDZO WAŻNE DLA NASZEGO SZCZĘŚCIA"

Ten okres wczesnego dzieciństwa - kiedy uczucia i myśli są skierowane tylko na siebie - Zygmunt Freud nazwał "pierwotnym narcyzmem". I ten czas jest naturalnym i koniecznym etapem rozwoju każdej osoby.

Znajdź równowagę

Z biegiem czasu dziecko poznaje świat zewnętrzny, nad którym jego pragnienia nie mają mocy. Zna właściwości i wartość przedmiotów, zaczyna przywiązywać się do ludzi, uczy się wchodzić w relacje z nimi. Teraz jego energia życiowa, którą Zygmunt Freud nazywał "libido", jest nie tylko skierowana do wewnątrz, ale także rozprzestrzenia się na świat zewnętrzny. Jest on podzielony na dwa strumienie. Jeden jest konieczny, aby kochać siebie, drugi - nawiązywać relacje ze światem zewnętrznym. Każdy z nas ma własną rezerwę energii psychicznej, co oznacza, że ​​aby kochać innych, musimy wybrać, gdzie wysłać go najbardziej - innym lub sobie. Kiedy cała miłość jest wydana na siebie, psychoanalitycy mówią o "drugorzędnym narcyźmie", który wiąże się z problemami lub "narcystycznymi" zaburzeniami osobowości.

W pewnym sensie, każda osoba ma narcystyczny aspekt "ja": aby zachować stabilność naszego obrazu siebie, musimy pamiętać ten złoty czas, kiedy poczuliśmy nieskończoną miłość skierowaną na nas i stałą gotowość do reagowania na nasze pragnienia. Już od wczesnego dzieciństwa obrazy kochających rodziców pomagają nam w trudnych czasach.

O tym

  • Sigmund Freud "I and It", Merani, 1991.
  • Jeremy Holmes "Narcyzm", Prospect, 2002.
  • Elena Sokolova, Elena Chechelnitskaya "Psychologia narcyzmu", CMD, 2001.
1 Tatyana Bednik - psycholog wieku, autorka szkolenia "Efektywna interakcja rodziców z dziećmi"alt

Pamper dzieci: nie wiadomo, co czeka ich w życiu, nalegał Vladimir Nabokov. Rzeczywiście, w jego rodzinie, która nie była biedna, prezenty dla dzieci były zawsze liczne i bardzo wykwintne. Ale pisarz mówił raczej nie o tym, ale o atmosferze w domu, o subtelnym poczuciu rodziców w stosunku do żarliwych pragnień dziecka, o głębokim szacunku dorosłych dla jego uczuć, choć czasami nie bardzo wyraźnym. Pocieszać się dzisiaj to znaleźć czas dla dziecka, przywiązać go do tego, do czego nasze serce jest otwarte, co naprawdę kochamy. I usłyszeć, co pochodzi od niego, co jest trudne do zrozumienia, ale pamiętaj, aby szanować - jego marzenia, nadzieje, prośby.

"Niebezpieczne" wtórne ...

Ten rodzaj narcyzmu należy do tych, których rodzice nie lubili, z którymi byli okrutni. Karina, która miała problemy z rozwodem rodzicielskim, wkrótce musiała zostać uniezależniona. Do 32 roku życia nigdy nie była w stanie założyć rodziny: "Żaden człowiek nie zaopiekuje się mną lepiej ode mnie!"

Drugorzędny narcyzm powstaje również wśród tych, którzy są wielbiani i troszczyli się o zbyt wiele. Sergey ma 35 lat, jest odnoszącym sukcesy biznesmenem, stara się osiągnąć najlepsze w życiu. Ale jego małżeństwo (trzecie z rzędu) jest bliskie zerwania. Istota jego roszczeń do żony: "Ona nie dba o mnie wystarczająco, nie chce się w ogóle zmieniać i potrzebuje czegoś dla siebie przez cały czas".

Dzieciństwo pozostawia narcystyczne rany dorosłym: kiedy nie mamy na czym polegać, stajemy się samolubni - w przeciwnym razie nie zachowamy wiary w siebie. Dlatego też często pod maską narcyzmu kryje się krucha i samotna osoba, która czuje się oszukana i niekochana.

Równowaga między miłością do siebie i innymi nie jest tak łatwa do znalezienia. Dlaczego niektórzy zarządzają tym, a inni nie? Człowiek nie rodzi się ze zdolnością do kochania siebie, z poczuciem własnej wartości. Takie podejście do siebie rozwija się przez lata dorastania w relacjach z innymi ludźmi. A przede wszystkim - z rodzicami.

Nie wystarczy powiedzieć dziecku, jaki on jest wspaniały. Ważne jest, aby zaakceptować to tak, jak jest, i rozpoznać kilka głównych rzeczy.

  • Jego płeć: poczucie, że rodzice są nieszczęśliwi z powodu faktu, że twoja płeć nie pokrywa się z ich pragnieniem, tworzy wyjątkowo niską samoocenę.
  • Jego ciało: dziecko musi czuć, że dorośli szanują jego intymność i naturę, wiedzą o etapach jego rozwoju. Na przykład, jeśli matka nadal będzie kąpała się w wannie swojego siedmio ośmioletniego dziecka, weźmie się za "niemowlę", którego już nie ma. I obniża poczucie własnej wartości.
  • Jego osobowość: wyjaśnienie, jak szkodliwe jest dla dziecka obserwowanie rodziców idących nago przed nim, pediatra i psychoanalityk Francoise Dolto podkreślił: musisz szanować dziecko we wszystkim, "aż do jego spojrzenia"; traktować go tak, jak gdyby był w domu drogim gościem.
  • Jego życzenia i słowa: dziecko, które nie jest poinformowane o tym, co go dotyczy, którego pragnienia i opinie nie są traktowane poważnie, uważa, że ​​nie ma on żadnej wartości ...

ZJAWISKO NARCYZMU ZWIĄZANE Z KAŻDYM Z NAS. TO MA KLUCZ DO ŻYCIA

Dodaj do tego: ile zależy od rozwoju dziecka na opinie rodziców o sobie! Ciężko jest myśleć, że jesteś "dobrym dzieckiem", jeśli twoi rodzice uważają się za "złych" ...

Korzenie narcyzmu są głębsze niż się wydaje. Dla wszystkich ludzi, bez względu na wiek, jest to klucz do samego życia. We wszystkich swoich hipostazach, ale szczególnie w relacjach z innymi ludźmi.

Lekcje narcyzmu

Dziecko potrzebuje pomocy, aby zrozumieć, że jest istotną osobą . Staraj się budować relację rodzinną w taki sposób, aby była pewna: rodzice ją cenią. Są na to dwa warunki. Ważne jest, aby dziecko czuła, że ​​jest główną wartością naszego życia, że ​​jego istnienie jest ważne dla naszego szczęścia. Zaufanie do tego stanowi jego narcyzm i daje poczucie, że jest przez niego uważany i szanowany, wiedząc, że daje on wsparcie w życiu.

Musimy powiedzieć dzieciom, jak je widzimy w przyszłości, robić wspólne plany. Ważne jest, aby dziecko wiedziało, że zależy nam na jego przyszłości , że jesteśmy gotowi go wspierać.

Dziecko musi czuć, że jest dla nas ważne , a nie dlatego, że jest dobre (piękne, inteligentne, pracowite ...), a my cenimy go jako jedyną i wyjątkową osobę, rozpoznajemy jego indywidualność. "Jesteś Anya, Tanya lub Max, a nie tylko bezosobowa część dużej masy zwanej "dziećmi". "Jesteś rozpoznawana i doceniana przez cechy charakterystyczne, które różnią się od twoich braci i sióstr." "Masz swoje własne miejsce w domu, a przy tym wszyscy się liczą. " W końcu niemożliwe jest zawsze oddać swoje łóżko krewnym, którzy zatrzymali się przy naszym przejściu ...

Źródło zdjęcia: Getty Images!
Kwiaty i korzenie narcyzmu
Ocenę 4/5 na podstawie 1611 recenzji