Udaję, że uprawiam seks ... Czy to nie straszne?

Niemal każda kobieta od czasu do czasu wyolbrzymia miarę ich przyjemności z seksu. I wielu z nich uważa takie udawanie za całkiem nieszkodliwe, nawet jeśli ludzie się z tym nie zgadzają. Nasi eksperci wyjaśniają: w takim dramacie świetlnym nie ma nic strasznego.

Udaję, że uprawiam seks ...

Scena w filmie "Kiedy Harry poznał Sally", w której aktorka Meg Ryan przedstawiała orgazm tuż przy stole restauracji, otworzyła oczy wielu mężczyzn: kobiety potrafią naśladować satysfakcję z fizycznej bliskości tak przekonująco, że nawet doświadczony partner nie podejrzewałby jakiejś sztuczki.

Ankieta na naszej stronie internetowej wykazała, że ​​68% kobiet przyznaje, że od czasu do czasu zdarza im się przesadzić z własnymi odczuciami seksualnymi. Mówimy o tych kobietach, które czasami używają tych sztuczek - innym razem, wyrażając swoje uczucia naturalnie i spontanicznie, czerpią szczerą przyjemność z seksu. Ale jeśli pozory stają się stałym towarzyszem intymności, powinieneś pomyśleć: co kryje się za ciszą ciała?

"Być może powodem jest strach i nieufność partnera lub niechęć do samodzielnej analizy i omawiania twoich życzeń z ukochaną osobą", uważa psycholog rodziny Inna Khamitova. - Kobieta pokazuje mężczyznę, którego lubi (choć w rzeczywistości tak nie jest) i jest pewien, że wszystko jest w porządku.

Dlaczego więc tak trudno być sobą? Kobiety, które lubią uprawiać seks i często, ale nie zawsze czerpią z tego przyjemność?

Nieprzewidywalna przyjemność

Przyjemność intymności przypomina inspirację: przychodzi, gdy jej nie oczekujesz, i znika w najbardziej nieodpowiednim momencie. W tej sytuacji niektóre kobiety mają tendencję do wyolbrzymiania swoich uczuć.

"Niech ten, który nigdy nie udaje, pierwszy rzuci we mnie kamieniem!" - mówi 26-letnia Alice. - Jestem zadowolony z mojego życia seksualnego, ale czasami udaje mi się, gdy jestem zmęczony, aby nie urazić mojego partnera lub po prostu spróbować zbliżyć się do orgazmu.

"Mój mąż i ja zawsze dobrze się czujemy w łóżku, ale wolę ukrywać te rzadkie chwile, kiedy nie dostaję od niego przyjemności seksualnej - wiem, że się zdenerwuje", opowiada 39-letnia Marina. "Jeśli twój ukochany przyjaciel daje ci coś, czego wcale nie potrzebujemy, najprawdopodobniej będziemy radością, prawda?" Udajemy, choć nie jesteśmy w niej zakochani. Dlaczego więc nie zrobić tego samego w seksie?

Kiedy zabawa jest radością

Mężczyźni mają tendencję do jednoznacznego postrzegania satysfakcji seksualnej, wierząc, że ona istnieje lub nie istnieje.

"Ale nawet dla mężczyzn ejakulacja nie zawsze jest równoznaczna z orgazmem, a dla kobiety przyjemność jest jeszcze bardziej skomplikowana: może powstać, zwiększyć się, osłabić i ponownie wzrosnąć" - mówi ginekolog Elena Egorova. - A czasami wszystkie te etapy mieszczą się w ramach jednego stosunku seksualnego.

Kobieta może w pewnym momencie udawać, a chwilę później może poczuć przyjemność całkowicie szczerą.

Dla niektórych kobiet jęki i krzyki są jedynym sposobem, aby pokazać partnerowi, że jest zdrowy

"Jednak u mężczyzn idea możliwej imitacji przyjemności powoduje obrazę i niepokój" - wyjaśnia Inna Khamitova. - I to jest zrozumiałe: większość z nich, odczuwając pożądanie, jednocześnie uważa za swój obowiązek dawać przyjemność kobiecie: pozwala poczuć swoją męskość i wszechmoc. Jeśli mężczyzna zauważy, że kobieta reprezentuje tylko orgazm, odczuwa frustrację, rozczarowanie i niepokój.

Dla niektórych kobiet jęki i krzyki są jedynym sposobem na pokazanie partnerowi, co jest dla nich dobre. Często te dźwięki karmią erotyczne fantazje i same kobiety, podniecają je. W tym przypadku elementy teatrualizacji pozwalają obojgu partnerom doświadczyć bardziej żywych wrażeń.

- Nasza fizyczna bliskość korzysta tylko z tego, że czasami udaje, że palę pożądaniem. Mój partner dostaje tyle samo, co ja - mówi 33-letnia Ksenia.

Udaję, że uprawiam seks ...

Reakcja na pragnienie innej

Pragnienie doświadczane przez partnera działa na nas jako najsilniejszy afrodyzjak. Oczywiście, ta "reakcja łańcuchowa" opiera się na miłości, ale nie jest to jedna, innym powodem jest naturalna narcystyczna potrzeba odczuwania dobrego stosunku do siebie. I czujemy go: "Dałem mu przyjemność - oznacza to, że jestem dobrym kochankiem". Istnieje również nieświadome porozumienie między mężczyzną a kobietą: musi doświadczać przyjemności, aby czuć się pewnym i silnym, a wtedy w odpowiedzi będzie jej pożądał jeszcze mocniej.

W dawnych czasach, gdy głównym celem fizycznej bliskości były narodziny dzieci, przyjemność z seksu była przywilejem człowieka, ponieważ bez wytrysku niemożliwe jest poczęcie dziecka. Od kobiety nikt nie oczekiwał przyjemności, a co za tym idzie, żadnego pozoru.

A jednak naśladowanie orgazmu niszczy relacje

Dzisiaj przyjemność seksualna kobiet stała się ważną częścią intymnych relacji. Książki, czasopisma i filmy powielają ideę, że nie jest to możliwe, ale konieczne, aby to osiągnąć. Te kobiety, których ciało nie reaguje na dotyk partnera, często głęboko doświadczają tego jako swojej niższości. I za wszelką cenę staraj się zadowolić partnera.

"Mimo to, naśladowanie orgazmu budzi postawę", uważa Inna Khamitova. - Kobieta czuje się winna. Warto porozmawiać o tym z mężczyzną, opowiedzieć mu o swoich uczuciach, nie rób tego podczas seksu lub natychmiast po nim - może to obrazić, a nawet upokorzyć partnera. Spróbuj wybrać inny czas i znajdź odpowiedni dźwięk. I, oczywiście, nie obwiniaj ani nie potępiaj swojego męża lub przyjaciela - po prostu powiedz mu o tym, czego tak naprawdę oczekujesz od seksualnej intymności.

Udaję, że uprawiam seks ...

Samolubstwo razem

Szczerość, gotowość do dyskusji z partnerem najgłębsze doświadczenia są gwarancją szczęśliwego i trwałego związku, większość psychoterapeutów zgadza się z tym. Ale szczerość, ważna w innych dziedzinach, w sferze intymnej może stać się przeszkodą.

"Kobiety pierwsze cierpią z powodu apeli, aby opowiedzieć o sobie i swoich uczuciach" - powiedział francuski seksuolog Gonzag de Larock. - Udając, że są w łóżku, wielu z nich cierpi wyrzut sumienia. Seksualność jest z natury intymna - nie toleruje pełnej przejrzystości.

Połączenie seksualne to samolubstwo. I jeśli w ogóle istnieje wzajemne zrozumienie między partnerami, nie jest ważne, co dokładnie myśli i co odczuwa w danym momencie. Relacje seksualne skorzystają z tego łatwego niedopowiedzenia, więc weźmy nasze prawo do tego jako dane!

Męskie doświadczenie

Wielu uważa, że ​​seksualne pretensje są wyłączną prerogatywą kobiet. Tak jednak nie jest: dajmy słowo samym ludziom.

Anton, 33 lat: "Często muszę nie tylko udawać, ale nieco przesadzić przyjemność, którą otrzymuję. Kilka jęków - a teraz mój partner wierzy, że dzięki niej jestem w siódmym niebie, chociaż w rzeczywistości ledwo dotarłem do pierwszego. "

Georgy, 27 lat: "Pewnego razu, po burzliwej imprezie, znalazłem się w łóżku z dziewczyną, której nie lubiłem zbyt wiele. Aby szybko zakończyć to wszystko, przedstawiłem wytrysk natychmiast po jej orgazmie. Ale nawet nie zauważyła, że ​​nie ma plemników. Ma coś własnego i wygląda na to, że nie była zainteresowana dalej.

Ilya, 40 lat: "Szczerze mówiąc, bardzo często czerpię przyjemność z seksu, niż próbuję pokazać. Po co udawać? Aby stworzyć miłą żonę. Jesteśmy razem od czternastu lat i, mimo że od dawna nie doświadczam gwałtownej pasji, jestem całkowicie zadowolony z naszego życia rodzinnego: mamy przytulny dom, wspaniałe dzieci i pełne zrozumienie. Dlatego myślę, że moje małe kłamstwo nie może nam zaszkodzić. "

Anatoly, 44 lata: "Ostatnio coraz bardziej wyolbrzymiałem moje seksualne odczucia. Nasz związek z moją żoną zawsze opierał się na pełnym zaufaniu, dlatego też obwiniałem siebie za to pozory. Ale jednocześnie wydawało mi się, że jest to obowiązek mężczyzny, który wymaga, abym sprawił przyjemność mojemu ukochanemu i sprawił jej przyjemność. Niełatwo mi było zdecydować i wyznać mojej żonie, że nie zawsze mam przyjemność, wyjaśnić jej, że nie ma w niej racji, a nie wzajemnych uczuć, ale tylko w moich problemach w pracy. "

Udaję, że uprawiam seks ... Czy to nie straszne?
Ocenę 4/5 na podstawie 1038 recenzji