Możemy zrozumieć nasze obawy

Wielu z nas martwi się o przyszłość naszych dzieci i obawia się utraty bliskich i bliskich. Ale same myśli o przyszłości są już alarmujące. Eksperci są zgodni: aby pozbyć się strachu, musisz najpierw zrozumieć jego przyczyny.

Możemy zrozumieć nasze obawy

"Kiedy myślę o przyszłości, niepokoję się: boję się zachorować, starzeję w biedzie, obawiam się, że mój mąż pewnego dnia może opuścić rodzinę ... Mam dwóch synów i prawdopodobnie mógłbym pomyśleć o tym, co nas czeka. wielki entuzjazm - ale tak nie jest! Bo dla nich martwię się jeszcze bardziej: że przy dyskotece ktoś zaoferuje im narkotyki i staną się uzależnieni, zostaną wcieleni do armii i mogą umrzeć. I nie jestem pewien, czy dzieci będą mogły żyć szczęśliwie w naszym kraju - przy całej tej niestabilności gospodarczej, aktach terroryzmu, nietolerancji ... "

Wielu z nas, podobnie jak 43-letnia Catherine, ma serce, które mimowolnie kurczy się na myśl o własnej przyszłości. "Zawsze obawiamy się tego, czego nie wiemy na pewno, a niepewność pobudza wyobraźnię", wyjaśnia psychoanalityk Svetlana Fedorova. - Refleksje o sobie i przyszłości są nieświadomie związane z "wielką niewiadomą" - śmiercią, o której nie wiadomo, kiedy i jak będziemy z nią mierzyć. Dlatego lęk przed przyszłością jest uniwersalny, archaiczny i dotyczy każdego z nas. "

Ale jednocześnie żyjemy w społeczeństwie, w którym istnieje wiele powodów do rozmaitych obaw, a rzeczywistość ta wzmacnia osobiste doświadczenia. Rozwój chorób związanych z ciągłym stresem oraz wzrost konsumpcji środków uspokajających i antydepresyjnych, bez których coraz trudniej jest zarządzać megalopolisami, potwierdza tę tendencję. Powodem jest konflikt między dążeniem do sukcesu a niekonsekwencją idei wartości, które pomogłyby nam podążać tą drogą.

Jeśli nauczysz się widzieć i rozumiesz podstawowe przyczyny strachu, możesz przestać się bać

"To są nasze pomysły na to, co ważne w życiu, co ważne, jakie cele chcielibyśmy osiągnąć", wyjaśnia socjolog Vladimir Magun. - Zależy od nich, czy lubimy nasze życie, relacje z ludźmi, społeczeństwo. To właśnie te podstawowe preferencje określają stosunek do prywatnych aspektów życia, które mają wpływ na działania ".

Wartości życia są tymi punktami wsparcia, które "starsi" w szerokim znaczeniu tego słowa (ojcowie rodzin, politycy, nauczyciele) ucieleśniają przez swoje życie, pracę i przekazują nam. Dzisiaj te wartości transmisyjne - pieniądze, władza, życie pełne miłości i seksualności. Mamy głębokie poczucie bezbronności, ponieważ nic nie jest dziś zagwarantowane, żaden z naszych wyborów nie jest wspierany przez żadną władzę.

To uczucie jest znane wielu ludziom - nie możemy kontrolować życia, co oznacza, że ​​nie możemy robić planów.

Dlatego za każdym razem, gdy stajemy twarzą w twarz z czymś, co jest poza naszą mocą, odczuwamy nieprzytomny niepokój. To "coś" jest przyszłością, a dokładniej - przyszłością, która składa się z dobrostanu dzieci, ich własnego zdrowia, stanu środowiska ... Jest tak wiele elementów, myślących o tym, w co coraz bardziej odczuwamy odpowiedzialność, a nawet poczucie winy. Ponieważ nie można polegać na wartościach duchowych i moralnych społeczeństwa, każdy z nas musi wypracować w życiu własne wytyczne.

"Strach jest zawsze większy z daleka, maleje, gdy się zbliża" - napisał francuski filozof Alain. Jeśli więc nauczysz się widzieć i rozumiesz podstawowe przyczyny strachu, możesz przestać się bać. Terapeuta Gestalt, Nifont Dolgopolov również mówi w tym duchu: "Aby przestać się bać, najpierw musimy dowiedzieć się, czego najbardziej się boimy, zrozumieć, dlaczego tak trudno jest nam zaufać, gdy czegoś się boimy, i wreszcie wziąć odpowiedzialność za zmiany. "

Możemy zrozumieć nasze obawy

Czego najbardziej obawiamy się?

73% Rosjan boi się utraty bliskich. To najczęstszy z tych lęków. Dotyczy 76% kobiet i 69% mężczyzn. Większość Rosjan boi się o swoje dzieci. 39% respondentów obawia się, że dziecko nie będzie zadowolone. 48% obawia się, że trafi do złego towarzystwa, zostanie alkoholikiem, narkomanem. Mężczyźni i kobiety obawiają się również, że coś złego może się stać z dzieckiem, dopóki nie będzie w domu, a rodzice go stracą (41%). A 25% respondentów twierdzi, że boi się być złym rodzicem. Obawa przed przyszłością dziecka jest najczęstsza wśród 35-44-latków (59%).

57% respondentów obawia się sytuacji ekstremalnej, bycia bezbronnym wobec klęsk żywiołowych i konfliktów zbrojnych. 46% obawia się katastrof ekologicznych lub technologicznych. Najczęściej mówią o tych kobietach i mężczyznach przez 35 lat. 53% Rosjan boi się zachorowania, boją się, że nie będą w stanie zapłacić za leczenie. Zakłóca to 42% mężczyzn i kobiet w wieku od 25 do 34 lat i 57% osób w wieku powyżej 45 lat.

68% Rosjan powyżej 60 roku życia obawia się, że nie będą mogli zająć się sobą po chorobie. Jednocześnie 34% z nich nie chce być zależnych od krewnych. 41% boi się podjąć złą decyzję, dokonać złego wyboru. Ten lęk jest prawie równie powszechny we wszystkich grupach wiekowych. Najmniej obawiający się wzięcia odpowiedzialności są mężczyźni i kobiety powyżej 60 roku życia - 36%.

Co jeszcze nam przeszkadza?

  • 47% respondentów obawia się samotności (42% z 25-34-latków i 53% z 45-59-latków).
  • 42% boi się pozostać bez własnego mieszkania (46% z 25-34-latków, 40% to osoby powyżej 45 roku życia).
  • 41% boi się brutalności policji (45% z 35-44-latków).
  • 36% obawia się utraty czegoś ważnego w życiu (43% 18-24-latków, 31% 60-latków).
  • 35% boi się utraty pracy, jest wykluczone z liceum (46% 18-24-latków, 38% 45-49-latków).

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 25-26 września 2010 r. Przez Ogólnorosyjskie Centrum Opinii Publicznej (VTsIOM) specjalnie dla czasopisma Psychologies.

Co powie o tym Freud

alt

Życie w Wiedniu w latach trzydziestych było przesiąknięte mglistym strachem i niepokojem. Jeden dowcipny nazwał nawet przedwojenną Austrię "eksperymentalną platformą do odkrywania końca świata". W rzeczywistości było wielu neurotyków, liczba samobójstw wzrastała. Udało mi się wyjaśnić mechanizmy nerwicy, ale ja sam, niestety, nie mogłem w pełni wyleczyć. Przez wiele lat cierpiałem na depresję, wydawało mi się, że za 40-50 lat z pewnością umrę na zawał serca. Neurosis prawdopodobnie zmusił mnie do wyolbrzymienia moich dolegliwości, ponieważ żyłem mając 83 lata. Kiedy mój rak szczęki postępował i moja mowa zaczęła boleć, przyszła mi do głowy następująca myśl: umieram z tego, co "zgrzeszyłem", podając mój język podświadomości. Ale nigdy nie żałowałem tego, co zrobiłem. "

Boimy się utraty bliskich

Ten lęk żyje w nas, nawet jeśli nigdy nikogo nie straciliśmy. "W końcu, z częścią naszej duszy" dorastamy "w inną osobę, postrzegamy go jako część nas samych, kojarzymy plany i marzenia z nim" - mówi psycholog rodziny Inna Khamitova. Jednocześnie rozumiemy, że wcześniej czy później rodzice nie zostaną, dzieci dorosną i opuszczą nas, a partner może znaleźć szczęście z inną osobą. "Strata, czy to śmierć, zniknięcie czy rozwód, niszczy cały świat, który zbudowaliśmy w naszej wyobraźni" - wyjaśnia Inna Khamitova. - Obawiając się tej straty, obawiamy się, że będziemy musieli zbudować świat od zera, uzupełnić go znaczeniem, ludźmi, wydarzeniami, poszukać wskazówek i wsparcia. Ogromne wydatki duchowe są z tym związane - przerażają nas ".

Ponadto strach ten jest wzmacniany przez realia współczesnej Rosji. "Nasze państwo nie chroni jednostki", powiedział Nifont Dolgopolov. - Dlatego bardziej polegamy na rodzinie, rdzennych ludziach. Ludzie bliscy stają się głównym wsparciem człowieka w Rosji, zwłaszcza w czasach wojny i niestabilności. "

Obawiamy się, że nasze dzieci nie będą szczęśliwe

"Większość z nas opiekuje się dziećmi i kontroluje je o wiele bardziej, niż wymaga tego zdrowy rozsądek" - mówi Inna Khamitova. "Robimy to, ponieważ postrzegamy otaczający nas świat z wrogością, nie ufamy mu i staramy się opóźniać kontakt naszych dzieci z nim tak długo, jak to możliwe." Lęk jest nawiedzany przez rodziców, nawet gdy dzieci stają się dorosłe, 70% respondentów w badaniu Psychologies ma ponad 60 lat.

Ponadto społeczeństwo wytrwale inspiruje nas, że ważne jest dbanie o dzieci. Presja tego stereotypu jest wzmocniona przez fakt, że narodziny dziecka na świat w warunkach powszechnej antykoncepcji i coraz częstsze stosowanie zapłodnienia in vitro w dużej mierze zależy od pragnienia: "urodzi się, jeśli chcemy i kiedy chcemy". To wyjaśnia rosnące poczucie odpowiedzialności wobec dzieci, zmuszając nas do zapomnienia, że ​​szczęścia innej osoby nie można kontrolować.

Możemy zrozumieć nasze obawy

"W rzeczywistości, gdy dorośli mówią, że boją się o przyszłość dzieci, wyrażają jedynie troskę o własną przyszłość", mówi Nifont Dolgopolov. - Ktoś nie jest łatwo zgodzić się z tą myślą, ale tak jest. Doświadczenie pierestrojki dowiodło, że rodziny, w których starsi mogli polegać na młodszych, nawet największe straty łatwiej znieść.

"Ten strach na wiele sposobów ma narcystyczne tło", zgadza się Swietłana Fedorowa. - Wszystko, co sami nie mieli czasu lub nie mogli zrealizować w życiu, wielu rodziców oczekuje od swoich dzieci. A ich porażka jest postrzegana jako ich własna porażka. Co więcej, na przykład warto, aby nastolatek wątpił, że chce zapisać się na ten uniwersytet, o którym wielokrotnie rozmawiali jego rodzice, a dorośli natychmiast odczuwają silny niepokój ".

Boimy się wejść w skrajną sytuację.

Wojna, represje dotykały każdej rosyjskiej rodziny, ale nie musimy mówić o swoich doświadczeniach w szczegółach. "Kiedy nie są dyskutowane wydarzenia traumatyczne, pojawia się nieświadomy lęk, przerażenie, że coś niezwykłego może się wydarzyć" - wyjaśnia Svetlana Fedorova. - Utrzymuje się w zbiorowej nieświadomości i przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Dlatego nawet ci, którzy nie przeżyli wojny, boją się katastrof i konfliktów zbrojnych. Wskazuje na to 53% młodych ludzi w wieku 18-24 lat. "

Jesteśmy zastraszani przez obiekty, które nie są kontrolowane, wydarzenia, elementy

"Rosyjskie przysłowie" nie rezygnuje z sum i więzień "odzwierciedla naszą historyczną nieufność wobec państwa, które ukształtowało tak zwaną" mentalność oblężniczą "wśród naszych rodaków - mówi Inna Khamitova -" ciągłe obawy, że w każdej chwili może się wydarzyć coś katastrofalnego " . Jesteśmy świadomi, że my sami nie będziemy w stanie sobie z tym poradzić. W przypadku katastrofy życie nigdy nie będzie takie samo - z bezpiecznym życiem, znajome, wygodne. I oczywiście to nas przeraża.

"Ponadto przedmioty, które nie podlegają nam, wydarzenia, elementy (nazywamy je" obiektami totalnymi ") są zawsze przerażające - określa Nifont Dolgopolov. "To nasza olbrzymia planeta, międzynarodowy terroryzm, klęski żywiołowe i katastrofy spowodowane przez człowieka".

Boimy się zachorowania

Jednym z najsilniejszych obaw jest lęk przed chorobą, który jest powszechny dla wszystkich ludzi przez cały czas. "Boimy się tej choroby, ponieważ boimy się śmierci", powiedział doktor i psychoterapeuta Thierry Jansen, autor książki The Test of Disease. Ale szczególną cechą współczesnej kultury zachodniej jest "skłonność do hedonizmu, pragnienie unikania cierpienia, pragnienie uśmierzenia bólu, poszukiwanie sposobów zapominania i zapominania o naszej bezbronności ... W tych warunkach choroba wydaje się jeszcze bardziej przerażającą plagą".

Możemy zrozumieć nasze obawy

Podobnie jak wszystkie poważne obawy, wśród Rosjan, strach ten pogłębia niemożność polegania na państwie, w szczególności na medycynie państwowej. "Nikt z nas nie jest pewien, że w przypadku poważnej choroby będzie mógł zapłacić za leczenie" - argumentuje Nifont Dolgopolov. "A w świadomości choroba przybiera skalę niewielkiej katastrofy."

Svetlana Fedorova uważa, że ​​ten strach ma głębsze psycho-emocjonalne korzenie. "Boimy się zachorowania, ponieważ boimy się stać bezradni, pasywni, niezdolni do urzeczywistnienia losu, pragnień" - wyjaśnia psychoanalityk. "W końcu, kiedy się rodzimy, wydaje nam się, że jesteśmy całym światem i mamy nad nim absolutną władzę." Ale wkrótce odkrywamy iluzoryczny charakter naszej wszechmocy, czujemy się porzuceni, samotni, bezradni. Obawiam się, że raz jeszcze napotkamy jedno z największych rozczarowań w życiu, chociaż nie jesteśmy tego świadomi. Choroba ma znowu stanąć na krawędzi nieistnienia.

Boimy się podjąć złą decyzję.

"Po części jest to przejaw naszego wspólnego dziedzictwa - dorastaliśmy w państwie, które nie sprzyjało niezależności i odpowiedzialności obywateli" - powiedział socjolog Lev Gudkov. "Poza tym większość ludności żyjącej w bardzo złych warunkach ma dziś niewiele możliwości wyboru." W tym przypadku musisz całkowicie polegać na pomocy społecznej władz. " "Ten strach jest także dowodem na infantylizm", mówi Svetlana Fedorova, "jeśli boję się podjąć złą decyzję, oznacza to, że jest ktoś w moim umyśle, który wie, jak postępować właściwie."

Od urodzenia współistnieją z nami dwie przeciwstawne skłonności - do życia i do śmierci

"Jest rzeczą charakterystyczną, że aby ułatwić wybór, człowiek z Zachodu, wychowany w demokratycznych tradycjach, uważa, że ​​warto mieć przeciwnika, a my wolimy osobę o podobnych poglądach" - mówi Nifont Dolgopolov. - W rzeczywistości obie opcje mogą być dobre, a zadaniem jest wybrać ten, który jest nam bliższy. Wybór to subiektywna odpowiedzialność, a nie zwycięstwo "obiektywnych korzyści".

Boimy się ... i dlatego żyjemy

"Od samych narodzin współistnieją z nami dwie przeciwstawne skłonności - ku życiu i ku śmierci" - mówi Svetlana Fedorova. - Przyciąganie do życia wyraża się w potrzebie miłości, w stworzeniu. Przyciąganie do śmierci - w agresywnych uczuciach, destrukcyjnych pragnieniach i działaniach. Freud argumentował, że nie mogą istnieć bez siebie nawzajem i że walka między nimi doprowadziła do całej różnorodności zjawisk ludzkiego życia. Bez popędu śmierci nie możemy docenić życia. "

Tak więc, tłumiąc gniew, agresję, jednocześnie tłumimy zdolność kochania. Dlatego lęk przed rodzicami i dziećmi karmi ich miłość i uczucie, lęk przed katastrofami i wojnami sprawia, że ​​doceniamy pokój i dobre samopoczucie, lęk przed zachorowaniem pozwala żyć pełniej i jaśniej każdego dnia, kiedy wychodzimy. Pozbawiając nas beztroski, obawy są nadal przydatne, ponieważ czynią nas bardziej ludzkimi.

Możemy zrozumieć nasze obawy
Ocenę 4/5 na podstawie 1036 recenzji