Czego naprawdę potrzebują dzieci?

Pragnienie, aby dać dziecku więcej wszystkiego, a co najlepsze - zabawek, ubrań, wiedzy, rozrywki - często prowadzi do bycia niegrzecznym i szybko zmęczonym. Rodzice zastanawiają się, dlaczego ich miłość nie przynosi radości? Czasami najlepszą rzeczą do zrobienia jest pozostawienie dzieci w spokoju.

Czego naprawdę potrzebują dzieci?

Mniej zabawek, dobrych i różnych

Niedawno odwiedziłem młodą rodzinę w Szwajcarii. Ich córki i pół roku. Uderzyło mnie, jak małe zabawki miała. A te, które są - to w zasadzie spuścizna rodziców, a nawet babć: porcelanowa lalka, drewniane kostki, pluszowy miś, para małych zwierząt, trzy lub cztery książki.

Taki rodzinny rocznik w specjalnej cenie, szacunek dla niego jest naturalnie przekazywany dziewczynie. I jest bardzo zadowolona ze swojego planu, z zainteresowaniem dystrybuuje role w prostej domowej grze, szczęśliwie spieszy do swojego kąta, ledwo się obudził.

W rzeczywistości obfitość zabawek wyczerpuje dziecko. W końcu musisz dokonać wyboru przez cały czas? i koncentracja jest prawie niemożliwa. Uwolnienie uwagi, nagromadzenie niezadowolenia, kaprysy i zapotrzebowanie na coraz więcej nowych rzeczy stają się normą.

Rodzice często przeceniają potrzeby dzieci i nie doceniają ich możliwości - grać w to, co jest, cieszyć się samą grą, a nie nieskończone możliwości.

Zbyt duża liczba zabawek w przedszkolu mówi o potrzebie zastąpienia ich emocjonalnym zaangażowaniem w dziecko.

"Zbyt duża liczba zabawek w przedszkolu mówi o potrzebie zastąpienia ich emocjonalnego uczestnictwa w dziecku, opieki nad rodzicami.

Inną opcją jest zrekompensowanie braku takiej obfitości wśród dorosłych "- powiedziała psycholog dziecięcy Irina Mlodik.

Jeśli zabawki się gromadzą, możesz sortować te, które dziecko przerosło, zepsuło lub tymczasowo usunęło te powtarzające się. A potem sami "aktualizują" zasięg do przyjemności wszystkich.

Czego naprawdę potrzebują dzieci?

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Czasami wydaje się, że możesz ułatwić życie, jeśli nie myślisz o zasadach. Dzisiaj śpimy i jemy trzy razy, jutro tak, jak to będzie, ponieważ okoliczności zmieniają się tak szybko! Jeśli nasze dzieci są zaangażowane w taki kalejdoskop, nie powinniście się dziwić, że są zaniepokojeni, boją się i roztargniają.

Nawet nie zauważając tego, pozbawiamy ich poczucia elementarnej stabilności. Zwłaszcza jeśli chodzi o życie "w dwóch domach" w przypadku rozwodu, gdy dziecko spędza czas z ojcem, a następnie z matką.

Uwzględnienie interesów dziecka nie oznacza budowania świata, w którego centrum jest wyłącznie on, oznacza to, że dziecko musi być wtajemniczone w zasady tego świata, a zadaniem dorosłych jest obserwowanie ich.

"Dzieci są częścią naszego systemu rodzinnego, ważne, ale w części" - wyjaśnia Irina Mlodik. - A w tym systemie musi być miejsce dla wszystkich dorosłych. Zapewniają przestrzeganie tradycji i zasad rodziny, które chronią dziecko, dając mu możliwość bezpiecznego rozwoju i rozwoju. "

Najprostsze rodzinne tradycje są w stanie wprowadzić właściwy rytm, poczucie bezpieczeństwa w życie dziecka.

Kiedyś odpoczęliśmy z czteroletnią Martą, wnuczką mojego męża. Tęskniła za nią bez matki, ale, co dziwne, nie było to kreatywne "umundurowanie", które jej zaoferowaliśmy, próbując odgadnąć dziecinne pożądanie, ale znane domowe rytuały, aby ją pocieszyć.

Martha nie położyła się spać bez przygotowania jej na jutro, od lnu do scrunchy. Po prysznicu poprosiłem o rozmazanie kremem, a po śniadaniu starannie zebrałem wszystkie potrawy - iw tym momencie uspokoiłem się.

"Dzieci naprawdę nie potrzebują zgody swoich bezpośrednich pragnień, ale dyscypliny, tradycji i zasad, które pomagają im nauczyć się regulować siebie, dzień", rozumieją, że życie jest regulowane w zasadzie "- potwierdza Irina Mlodik. - Ważne jest, aby dzieci słyszały ich pragnienia i reagowały na nie. I niekoniecznie zgadzam się, to jest możliwe i nieudane, ponieważ dla dzieci ważne jest, aby nauczyć się doświadczać frustracji wraz ze znaczącymi krewnymi. "

Najprostsze rodzinne tradycje są w stanie wprowadzić właściwy rytm i poczucie bezpieczeństwa w życie dziecka.

Czekanie na książkę przed snem to nie tyle pasja do historii, co potwierdzenie spokoju w domu i obietnica jutra - tak samo bezpieczna, z niezmienną bajką na dobranoc matki.

Czego naprawdę potrzebują dzieci?

Niech żyje nudy!

Mały Emelian niedługo skończy trzy lata, ale wciąż nie opanował żadnego instrumentu muzycznego, nie pływa, nie tańczy i nie uczy się francuskiego. Co jego rodzice myślą o sobie?

Rodzice myślą, że Emelyan ma normalne dzieciństwo. Uczy się pływać w morzu, uczyć się francuskiego, kiedy jedzie do Francji, a kiedy chce słuchać muzyki.

Pierwsza równiarka Daniel idzie na lekcje angielskiego, tenisa, rysunku i więcej do logopedy. W samochodzie matki między tym wszystkim ma okazję przyjrzeć się kreskówce na iPadzie. Najważniejsze to nie przegapić!

Rodzice wyglądają na zmęczonych, ale zadowolonych: dziecko nie ma chwili wolnego, jest nieustannie ewoluujące. W gruncie rzeczy dziecko stale angażuje się w jeden biznes - spełnia ambicje rodziców.

Dzieci potrzebują naszej uwagi. Ale uwaga jest w naszym osobistym zaangażowaniu i gotowości do odpowiedzi.

"Rzeczywiście, jest to nowomodny trend - starać się dać dzieciom wszystko, otaczać je całkowitą troską, uczynić je centrum dorosłego świata" - potwierdza Irina Mlodik. - Dzieci potrzebują naszej uwagi. Ale uwaga skupia się na naszym osobistym zaangażowaniu i gotowości do reagowania, a nie na zbiór różnych ładunków, które jesteśmy w stanie zapewnić. "

Aby dziecko mogło rozwinąć własne zainteresowania i umiejętność krytycznej refleksji nad swoimi sprawami, potrzebuje wolnego czasu. W najbardziej dosłownym sensie wolność jest zaniedbana i, być może, nieograniczona.

"Nuda jest jednym z akcesoriów istoty myślącej" - powiedział Aleksander Siergiejewicz Puszkin. Osoba powinna znaleźć zajęcia bez zewnętrznych instrukcji, niech to będą refleksy, tarzanie się na sofie do muzyki, rozmowa przez telefon z przyjaciółmi, porządkowanie kolekcji samolotów. Jest to jeden z ważnych warunków powolnego, ale pewnego rozwoju osobistej ekspresji.

Rodzice, nawiasem mówiąc, mogą dawać dobry przykład, odkładając smartfony lub rezygnując z zbyt napiętych planów na weekend. Nuda w tym sensie, w jakim go unikamy, czyli czas spędzony bez widocznych rezultatów może być bardzo owocny.

Czego naprawdę potrzebują dzieci?

Zostałeś wysłuchany

W jakiś sposób moja dziewczyna i ja rozmawialiśmy o problemach rodzinnych i nierodzinnych z moją dziewczyną w kuchni, a jej pięcioletni syn zajął się swoim biznesem obok nas. Kiedy umilkliśmy, chłopiec, nie podnosząc wzroku z gliny, podsumował: "Tak ... przyszedł kłopot - otwórz bramę".

Jesteśmy poruszeni dorosłymi myślami z ustami niemowląt. I nie zauważamy, jak zaczynamy przyciągać dzieci do przepływu własnych doświadczeń. Budowanie bram pomiędzy światem dorosłych i dzieci nie jest łatwe.

"Oczywiście, musimy dzielić się z naszymi dziećmi emocjami, w tym negatywnymi, ale informacje muszą być przekazywane za pośrednictwem pewnych filtrów", podkreśla Irina Mlodik. - Nie powinniśmy dzielić się tym, co składa się na naszą seksualność i omawiać czyjeś sprawy miłosne.

A jeśli wyrażamy jakiekolwiek problemy, musimy powiedzieć dziecku, jak sobie z nim poradzimy, aby zrozumiał: mogą istnieć trudności, ale można je pokonać. "

Poza tym jest w naszej mocy, aby przynajmniej wyłączyć telewizor, radio i ... zamknąć się sami. W ciszy znacznie łatwiej jest usłyszeć własne dziecko i jest ono o wiele spokojniejsze, nie przeszkadzając w rozmowach dorosłych.

O ekspercie

Irina Mlodik

Irina Mlodik - psycholog dziecięcy. Więcej na jej stronie internetowej .

Czego naprawdę potrzebują dzieci?
Ocenę 4/5 na podstawie 861 recenzji