Czas złodziei

Kim oni są? To są twoi przyjaciele i znajomi, w rzeczywistości, mili ludzie, gotowi jednak usiąść na pustą paplaninę przez 6-8 godzin z rzędu, kradnąc swój czas. Oznacza to, że ci ludzie przychodzą do ciebie i nie wychodzą.

Czas złodziei

„Setki mil od opuszczony, monotonny, spalonego stepu nie może wywoływać taką głęboką depresję, jak jeden mąż, kiedy on siedzi i rozmowy, i nie wiadomo, kiedy odejdzie.”

Anton Czechow

Oprócz wielu negatywnych cech, mam kilka pozytywnych. Na przykład, wiem, kiedy opuścić gości. Ta umiejętność jest dość prosta, ale jestem z niego bardzo dumna. Kiedy wydaje mi się, że nadszedł czas, aby odejść, zaczynam zbierać się i głośno deklarować: "Cóż, to wszystko, muszę iść." Często właściciele nie dają trudu, aby je opuścić, a to oznacza, że ​​po dziesięciu minutach naprawdę warto odejść.

A jeśli właściciele nie posiadają, to czas na pożegnanie został wybrany poprawnie. Nie mogę tego znieść i lepiej wyjść wcześniej niż później. Jestem również dumny z tej jakości, ponieważ wydaje się to rzadkie. Sądząc po tym, co lub do kogo, pytasz. Tak, przynajmniej dla niektórych moich przyjaciół.

Leżę z grypą, gorączką, żeliwną głową. Dziewczyna przychodzi odwiedzić, przynosi butelkę rumu. Siedzi przy stole. Pyta:

- Będziesz miał rum?

- Nie, czym jesteś, oczywiście nie będę.

- Aaaa, - ciągnie ze współczuciem. - Więc jestem sam.

I siedząc, popijając rum, rozmawiając o czymś bez zatrzymywania się. Ze względu na temperaturę mój umysł jest okresowo wyłączany, ale rozmówca mojego przyjaciela nie jest tak potrzebny, co oznacza, że ​​mój udział w rozmowie nie jest wymagany. Bardziej niż czegokolwiek, chcę spać - i tak odeszła. Ale ona siedzi przez dobre cztery godziny, a dopiero potem mówi: "No cóż, prawdopodobnie pojadę."

Mieliśmy kategorycznie odmienne zrozumienie wartości czasu i kategorycznie różnych planów na dany dzień.

A to tylko jeden przykład. Inni znajomi mogli przyjść odwiedzić po południu, rozmawialiśmy, potem była przerwa między pociągiem, wtedy przyszedł czas na kolację, potem coś jeszcze. W rezultacie opuścili późnym wieczorem. Inni przyjaciele przyszli napić się kawy, ale zamiast się pożegnać po paru godzinach, czekał na zewnątrz godzinach szczytu i korków wrócić do domu szybciej i ostatecznie zajmuje pięć godzin mojego czasu.

Mieliśmy kategorycznie odmienne zrozumienie wartości czasu i kategorycznie różnych planów na dany dzień. W rezultacie moje plany poleciały do ​​piekła. Co z nimi zrobić, z nie-odchodzącymi przyjaciółmi?

Tu przyjdzie do mnie znajomy, o którym już wiem, że jest złodziejem czasu. Uh, chyba nie przeżyję. Siedzieliśmy przez godzinę, a potem powiedziałem jej: "Posłuchaj, muszę iść na spacer z psami". Ja, oczywiście, nie potrzebuję tego, ale rozumuję w ten sposób: wyjdziemy na ulicę, a ona, bezwładnością, pójdzie do swojego domu.

Ale go tam nie było. W porządku, mówi, chodźmy. Chodziliśmy trochę z psami, a potem wróciła do mnie. I tutaj zaświtało mi, że nie mogę już pozwolić, by skradziono mi czas. Nie mogę zrobić nic wielkiego w tych godzinach, ale wolałbym sam zdecydować, na co je wydać. To nieuprzejme powiedzieć przyjacielowi, nawet denerwujące: "Musisz iść!", Nie mogę. Musiałem znaleźć taktowne, ale skuteczne środki.

- Pozwól mi cię odwiedzić?

"Dobra myśl" - mówię - "spotkajmy się tym razem w kawiarni".

Świetnie się bawimy, za godzinę robię interesy.

Jak nie możesz odczytać reakcji innej osoby?

Ale nie każdy przyjaciel, do którego dzwonisz w kawiarni. Trzeba było wymyślić, jak upewnić się, że goście nie tylko przyszli do mnie, ale także odeszli. Wymyśliłeś i podzieliłeś się decyzją.

Przyjaciel dzwoni do mnie, ten, który przyszedł odwiedzić z butelką rumu.

- Przyjdę do ciebie jutro wieczorem o siódmej? Czy twój wieczór jest wolny?

- Tak, jest za darmo, ale tylko do dziewięciu. Potem mam rzeczy do zrobienia. Czy jest odpowiedni?

- Pasuje.

Teraz znajomy nie może ukraść mi czasu i musi się ze mną pożegnać o dziewiątej. To prawda, że ​​czasami złodzieje czasu nie idą w tym momencie, co uzgodniliśmy. Muszę udawać, że naprawdę muszę iść: przygotować się, ubrać, opuścić mieszkanie z gościem i iść do metra.

Kiedy udaje mi się, jak mówią szpiedzy, pozbyć się ogona, wracam do domu zadowolony, że zaoszczędziłem czas dla siebie. Szczerze mówiąc, nie mogę sobie wyobrazić, jak nie możesz zrozumieć, co dzieje się z twoim rozmówcą, czy on cię słucha, czy nie. Może ta osoba już ziewa, patrzy na zegarek, a może nawet na śpiączkę. Jak nie możesz odczytać reakcji innej osoby? A co robisz ze złodziejami czasu?

Strony Eleny Pogrebizhskaya w sieciach społecznościowych: Facebook / Vkontakte

Czas złodziei
Ocenę 5/5 na podstawie 920 recenzji