"Żałuję, że zostawiłem mojego męża. Nie rozumiem, jak dalej żyć "

Jestem żonaty od półtora roku. Małżeństwo pasowało mi, z wyjątkiem intymnego życia. Po prostu nie istniała. Zewnętrznie nigdy nie lubiłem mojego męża, zakochałem się w nim za jego ludzkie cechy. Zawsze mieliśmy wzajemne zrozumienie, przyjaźń, wiele wspólnych poglądów i zainteresowań, było spokojnie, zawsze można było uzgodnić wszystko. Potem spotkałem innego. Przez dwa miesiące okazał się tak dobry, taki miły. Jest również piękny, byłem do niego fizycznie pociągnięty. Nie mogłem oszukać mojego męża, rozwiodłem się. Przeniesiony do tego człowieka, a potem zaczęło się ... po pierwsze, jego tajna komunikacja z byłą żoną, potem niezrozumienie, wymówki, przekleństwa, niezadowolenie w moim adresie. Potem po prostu ograniczył moją wolność, zranił mnie, nie zrozumiał, krzyczał, pchał ... Wybaczyłam, ale wkrótce zdałam sobie sprawę z mojego fatalnego błędu: nie doceniłam mojego męża, który mnie zrozumiał (a teraz on rozumie kontynuujemy komunikację), wspierane. Zdałem sobie sprawę, że moja miłość do niego jest inna - nie namiętna. Były mąż mieszka z dziewczyną, w tym roku planują się pobrać. I codziennie robię sobie wyrzuty. Jak mogę dalej żyć? Czasami przychodzą na myśl najstraszniejsze myśli. Jestem zdesperowany i czuję się samotny.

Julia, 27 lat

Mieliście jeden związek, skończyli, rozpoczął się kolejny związek i oni też się skończyli. Nie było między nimi przerwy, nie zostałeś sam i dopiero teraz zostałeś bez partnera. Nie ma w tym nic strasznego, wręcz przeciwnie, ważne jest, aby osoba była sama przez jakiś czas. To jest czas, aby zrozumieć, kim naprawdę jesteś, jaka jesteś osobą, czym jesteś zainteresowany, jakie są twoje aspiracje, czego dokładnie chcesz. Nie zawsze i nie wszyscy robią to w parach. Dlatego czas, kiedy jesteś sam, nie jest tragedią, choć na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. To raczej prezent. To tylko twój czas. Ale nie jesteś w tym sam. Wraz z wami wszyscy ludzie planety, którzy prędzej czy później staną twarzą w twarz ze sobą, a wszyscy są przerażeni, a mimo wszystko wszyscy idą tą drogą.

Ale trudno jest dojść do tego stopnia, że ​​jesteś sam ze sobą. Jakaś część was wciąga was z powrotem i zaczynacie idealizować związek, który opuściliście z ważnych powodów. Nasza pamięć jest ciekawie zaaranżowana: pamiętamy dobro i zapominamy o tym, co złe. Brak życia seksualnego świadczy o tym, że nie wszystko jest tak piękne, jak opisujesz. Seks jest ważnym składnikiem relacji, a jego brak rzadko kojarzy się z zewnętrznymi cechami partnera. Z reguły jest to nieporozumienie między partnerami lub z innych powodów, ale jest to kwestia bliskości i zaufania dwóch osób. Jego nieobecność wskazuje, że intymność była dla ciebie trudna.

Teraz wydajesz się próbować wypełnić pustkę inną osobą. Ale jest to niebezpieczna intencja. To jest twoja pustka, i napełnij ją sobą, sobą, swoimi interesami, czynami, swoim życiem. Kiedy staramy się wypełnić pustkę w środku z innymi ludźmi, okazuje się, że jesteśmy gotowi podążać tak długo, jak długo pozostają blisko (na przykład do agresji partnera lub do małżeństwa pozbawionego seksualności). To znaczy, okazuje się, że w ten sposób okradają nas, pozbawiają się możliwości stania się całkowicie sobą iw końcu budują relacje, w których nikt nie będzie potrzebował innego, ale obaj będą wybierać i chcą być obok siebie.

Wydaje mi się, że ważne jest, abyś przeżył ten czas sam ze sobą, aby spróbować zobaczyć korzyści w tym stanie, aby odkrywać siebie. W końcu każdy, kto nauczył się być szczęśliwy sam z sobą, może być zadowolony z drugiego. To zajmie trochę czasu, ale rozpacz i lęki nie będą trwać wiecznie, będą powoli opuszczać was, wycofując się każdego dnia, dopóki nie zobaczycie innego krajobrazu życia i nowej jaźni. Życzymy dobrej drogi!

"Żałuję, że zostawiłem mojego męża. Nie rozumiem, jak dalej żyć "
Ocenę 5/5 na podstawie 1152 recenzji