Praca i wilk

Kiedy byłem w szkole, system sowiecki wciąż znajdował się na podwórku, a czasami byliśmy zmuszeni pisać eseje o tematyce ideologicznej. Na przykład "O zaletach socjalizmu". Pamiętam, jak w bolesnych próbach znalezienia przynajmniej jednej przewagi zwróciłem się do mojego ojca: "Tato, powiedz mi szczerze, czy nasz system ma co najmniej jedną przewagę?" Mój ojciec pomyślał i zawahał się i odpowiedział: "Wiesz, że jest. Tylko ty nie piszesz o tym w kompozycji. W kapitalizmie musisz dużo pracować. "

Praca i wilk

"Ale tak dużo pracujesz," zastanawiałem się. "A co, jeśli zachoruję?" A może nie kochałem mojej pracy, ale na przykład uwielbiałem łowić ryby? W kapitalizmie pracuję mniej, nasza rodzina będzie żyła gorzej. W socjalizmie standard życia nie zależy bezpośrednio od tego. " - "Czy socjalizm jest korzystny dla tych, którzy nie lubią pracować?" - "Albo nie może".

Wkrótce po tej rozmowie socjalizm w naszym kraju nakazał długie życie, a kapitalizm, raj dla pracoholików, zastąpił go. Im więcej pracujesz, tym lepiej żyjesz. W Rosji modne jest ciężko pracować, nie mieć czasu dla przyjaciół i rodziny, a hobby jest uważane za wielu przegranych, którzy nie mogą zarobić pieniędzy.

Czy pracujesz więcej - czy żyjesz lepiej? Tak, ale dopóki nie pojawi się uczucie: nie ma nic do stracenia, z wyjątkiem ich łańcuchów

Tymczasem w Europie pojawia się coraz więcej cech socjalistycznych. Na przykład w Holandii zabrania się pracy przez więcej niż osiem godzin dziennie. Natknąłem się na to, gdy próbowałem zatrudnić pracownika, który przez dwa tygodnie w godzinach od 10.00 do 22.00 miał śledzić przebieg eksperymentu. Wybierając odpowiedniego kandydata, wysłałem go do działu personalnego, aby podpisał umowę. Wrócił zaskoczony. "Mówią, że technik laboratoryjny nie ma prawa pracować 12 godzin dziennie." - "A co oferują?" - "Zatrudnij jeszcze jednego, żeby wszyscy pracowali pół dnia".

W rezultacie miałem dwóch asystentów, ale jeden klucz do laboratorium. Wykonanie duplikatu trwa miesiąc, a eksperyment powinien rozpocząć się jutro. W rezultacie sam musiałam spędzać czas w pracy od dziesięciu do dziesięciu, ponieważ nauczyciele mają niestandardowy dzień roboczy.

Pierwsze dwa dni poszły dobrze. Trzeciego dnia odkryłem, że w lodówce nie ma jedzenia. Zwykle chodzę do sklepu w drodze z pracy do domu, ale po dziesięciu wszystkie sklepy są zamknięte. W piątek rano zdałem sobie sprawę, że nie mam nic do noszenia. Zwykle myję go w czwartek wieczorem, aby nie prać w weekendy. W sobotę zadzwonił do mnie znajomy. "Co masz w Holandii mówiąc o ostatnim skandalu e-mailowym?" - "Jaki skandal? Jakie litery? "Nie oglądałem telewizji przez cały tydzień. Moje życie zostało zredukowane do cyklu praca-sen-praca. Tak, i sen nie był wystarczający, aby się zregenerować. Byłem rozdrażniony, zły na późny pociąg i najechanie na komputer. Pod koniec drugiego tygodnia poczułem się jak pracownik Putilowa, który nie miał nic do stracenia poza łańcuchami. Gdyby było wielu takich jak ja, a Zimowy Pałac migotał gdzieś w pobliżu świateł,

Może Holendrzy mają rację, zakazują pracy przez 12 godzin? Chronią one nie tylko zdrowie fizyczne i psychiczne swoich obywateli, ale także ratują społeczeństwo przed wstrząsami społecznymi. A praca - ona nie jest wilkiem, nie ucieknie do lasu.

Praca i wilk
Ocenę 4/5 na podstawie 986 recenzji